Pokazywanie postów oznaczonych etykietą grill. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą grill. Pokaż wszystkie posty

środa, 19 czerwca 2013

strajk głodowy...

w związku z upałami ogłaszam strajk głodowy.znaczy nie gotuję...;)
wymazałem filet z piersi kurczaka oliwą, posoliłem, poleciałem różnokolorowym pieprzem, maznąłem pate z cime di rape, lampascioni i pomidorów suszonych, zbryzgałem bianco i na grilla... kalafiora obsypałem siekanym czosnkiem, oliwa i anchois i w sreberko.. i na grilla... fasolkę czosnek, oliwa, sól, pieprz, bianco i w sreberko i na grilla...cime skropiłem oliwą, bianco, sól, pieprz i czosnek marynowany..i w sreberko i na grilla...
i do pieca..piec na zewnątrz...
i nawet nie zaglądałem..i młode ziemniaki smażone..;)
i bianco..:DD

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

piątek, 14 czerwca 2013

taka mała zmiana..;)

niby nic a cieszy..a jak cieszy to się i tu pochwalę, choć zasługa w tym moja niewielka...
właśnie byłem u mojego rzeźnika po kawałek mięsa i mi powiedział, że ludziska go pytają o przepisy na dania, które pokazuje na swojej stronie... znaczy wrzucam mu tam to co zrobię z jego towaru...znaczy będę uczył Włochów kuchni włoskiej...:DDDDD
a tak poważnie ponieważ coraz więcej moich włoskich przyjaciół prosi mnie o przepisy, będę się starał prowadzić bloga dwu-językowo

nie wiem, czy istnieje danie prostsze i bardziej smakowite... porządny kawałek mięsa na patelnię grillową..nie przypalić przypadkiem i nie przesuszyć... na talerzu już szczypta soli, delikatnie trójkolorowy, świeżo mielony pieprz , kropla balsamico di Modena i strużka oliwy...
nie należy zapomnieć o porządnej szklaneczce primitivo, które jak mi powiedział kiedyś pewien stary  Mandurianin jest dobre na wszystko..:)
non so se esiste un piatto più semplice e più saporito... un bell' pezzo di carne sulla padella grigliata... non bruciarla per caso e non asciugarla... sul piatto un pizzico di sale , leggerissima spolverata di pepe rosso, bianco e nero appena macinato, una goccia di balsamico di Modena e un filo d'olio...
non dimenticare di un bicchiere primitivo, che come mi ha detto una volta un vecchio Manduriano fa bene per tutto...

Obrazek

Obrazek

niedziela, 30 grudnia 2012

karkówka na soli..;)

odzyskałem apetyt...;)
znaczy zadobyłem sobie porządny plasterek karkówki końskiej i usmażyłem na bardzo grubej soli..;)
i przyznaję, że warto było pomimo tego, że  sól opóźniła smażenie i oczekiwanie na posiłek się przedłużało...

Obrazek

skropiłem z lekka balsamico
Obrazek

troszkę zieleniny
Obrazek

i na deser mrożone opuncje
Obrazek

a teraz amaro i jakaś godziwa , nie wymagająca wysiłku umysłowego rozrywka..;)

piątek, 14 września 2012

miecznik z grilla w brzoskwiniowym sosie z obierkami z ziemniaków..;)

kryzys mamy...
a nawet całe stado... ekonomiczny, uczuciowy, wieku średniego, wiary, ideologii itp itd..
znaczy oszczędzać trza..;)
w ramach walki z kryzysem rzuciłem sobie pół plasterka rybki na grilla (znaczy tłuszcz oszczędzam też)
i usmażyłem obierki ziemniaków...
sos też oszczędnie zrobiłem, bo na 1/2 łyżki oliwy zeszkliłem 2 ząbki czosnku i 1/2 peperoncino...wrzuciłem 1/2 brzoskwini pokrojonej w kostkę, srujnąłem 1/2 szklanki bianco , popieprzyłem i posoliłem..i 1/2 łyżki posiekanej natki wrzuciłem...

Obrazek

Obrazek

Obrazek

jin i jang miało być, ale mi nie wyszło..znaczy w ramach kryzysu wyobraźni...;)
Obrazek

Obrazek

Obrazek

wtorek, 11 września 2012

Kurczak z grilla w sosie bazyliowo-melonowym...albo na odwrót..;)

Gdyby nie to, że :
-kupiłem bianco
-nie miałem czasu, więc jedynym rozwiązaniem na szybkie zaspokojenie głodu był kurczak z grilla
-miałem w lodówce melona..
pewnie nigdy bym nie wpadł na ślad tego dania..
bo przecież nie ja je wymyśliłem..zmodyfikowałem tylko...;)
znaczy cebulę drobno posiekaną na oliwę..
do tego pokrojonego w grubą kostkę melona..
srujnąłem bianco..popieprzyłem, posoliłem..dodałem szczyptę curcumy... następnym razem dodam peperoncino..
gotowałem około 10 minut i przed końcem wrzuciłem posiekaną bazylię...
mogę polecić i na zimno i na ciepło..:)

Obrazek

piątek, 7 września 2012

Lattone z grilla..;)

miałem sobie zrobić kurczaka, znaczy pierś z grila..nawet do sklepu pobliskiego zaszedłem i nakazałem sobie takowy plasterek uciąć..
ale spojrzał na mnie jak na idiotę..
-no jak ty takie suche jadł będziesz..??
nie chciało mi się tłumaczyć mu..znaczy oni mają te końskie okulary...a z drugiej strony to zobaczyłem taki ładny sztukamięs podpisany lattone, więc mu nakazałem zapakować..co prawda początkowo proponował mi coś innego, ale zaaprobował, a nawet naciął ładnie nożem i nakazał na małym ogniu..;)

Obrazek

sól i kapka balsamico, sałata też z balsamico i opuncja figowa marynowana..coraz lepsza jest..:D
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

piątek, 13 lipca 2012

cozze z grilla..;)

sobie przez nieuwage zakupiłem za dużo cozzy..i nawet miałem chwilkę, kiedy sobie myślałem, żeby je..znaczy ten nadmiar na surowo z pecorino wrąbać, ale jakoś w tym upale się boję..;)
i sobie wymyśliłem cozze na grillu..:D
posypałem pietruszką, rosmarynem, pieprzem, rzuciłem kawałek masła i zawinąłem w pazłotko..;)

Obrazek

rzuciłem na grilla, a jak zaczęło syczeć, parskać, powiększać się i roztaczać wywaliłem na talerz..;)
Obrazek

Obrazek

Obrazek

znaczy posypałem cacioricottą, ale super wyszło..:)
Obrazek

i te grzaneczki sobie moczyłem..
Obrazek

znaczy idę pozostały kjilogram rozpracować..:D

środa, 11 lipca 2012

roladki z wątróbką..;)

45 C w cieniu..taka mnie ochota na warzywko wzięła..ale musiałem zutylizować resztę wczorajszej wątróbki, więc wstąpiłem do sklepu po boczek..;)
no i pani mnie uszczęśliwiła karkówką... znaczy na jutro będzie...swoją drogą to dobrze mieć kontakty w sklepach..boję się tylko momentu, kiedy zaczną się kłócić między sobą..znaczy stoisko mięsne z pieczywem i warzywami..;(
znaczy cukinię sobie zgrillowałem i pirzgłem na to sosik w składzie:
czosnek,oliwa,balsamico, sok z cytryny, sól, pieprz, anchois, pietruszka suszona i majonez...;)

Obrazek

boczek porozmarynowałem, popietruszyłem, popieprzyłem, maznąłem musztardą i owinąłem nim wątróbkę..
Obrazek

i sru na grilla...
potem posoliłem i zeżarłem z bianco..:D
Obrazek

Obrazek

Obrazek

czwartek, 21 czerwca 2012

Sos figowo-jarzębinowy..;)

a teraz Wam opowiem jaką traumę przeżyłem... gości zaprosiłem...
znaczy poszedłem do sklepu.kupiłem i wróciłem..wyszedłem do samochodu po szczotkę do czyszczenia grilla..i mi się drzwi zatrzasnęły..znaczy sąsiadka mi drabiny pożyczyła, ale brakowało mi 1,5 m do mojego tarasu..okna zablokowane antywłamaniowo..i mało tego zamknięte..a koleżanka z rodziną tuz tuż..musiałem sobie zapoznać sąsiadkę z wyższego od mojej chałupy budynku i z góry się włamałem..:D
a tak w ogóle to:
łosoś w pomarańczach..

Obrazek

Obrazek

kurczak z grilla w sosie figowo jarzębinowym na ostro..znaczy dzięki Tusia..:)
na oliwę peperoncino
potem pokrojone figi
sru bianco
kapka balsamico
sól, pieprz do smaku
i oczywiscie suszona jarzębina..:)

Obrazek

Obrazek

i teraz czekam jak ten dupek..za szybki jestem..:D

czwartek, 2 grudnia 2010

Szybka kolacja...;))

jako półprodukt z obiadu zostały puntarelle , znakomite nie tylko jako samoistne danie, ale również jako dodatek do mięs...
więc wymyśliłem sobie sos słodko-kwaśny...

na patelnię wlałem
  • szklankę wody
  • trochę octu z wina białego
  • porządną łychę miodu
  •  łyżkę skrobi kukurydzianej
  • 3 łyżki passaty pomidorowej...można zastosować gotowy sos pomidorowy...
  • popieprzyłem i posoliłem, ale to wg uznania...;)


mieszając ciągle zredukowałem do takiej postaci...
na grilla rzuciłem pierś kurczaka...
i to co powstało...

zjadłem w akompaniamencie białego wina...

Czas przygotowania to niecałe 20 minut....:)


niedziela, 28 listopada 2010

W rowie znalezione...czyli spaghetti z dzikimi szparagami...;))

W końcu mi się udało...;))
znaczy udało mi się tę karkówkę z grilla zjeść, co to ją od kilku już dni przyrządzam...
jakoś tak mi wyszło, że już miałem tę karkówkę przyrządzić na inny sposób...
wybrałem się na mały spacer nawet, do rowu,

żeby znaleźć potrzebne produkty...
znalazłem nawet więcej... natomiast zabrakło mi woreczka i możliwości zamknięcia go próżniowo...;pp

w związku z tym wymyśliłem sobie  spaghetti ze szparagami...;))
co prawda nie znalazłem ich zbyt wiele, bo nieco za zimno, ale na moją porcję wystarczyło...:))
umyte i pokrojone szparagi wrzuciłem na patelnię z oliwą od baby i posiekanym czosnkiem...
kiedy czosnek był już zeszklony wlałem passatę z pomidorów, posoliłem i gotowałem, aż do uzyskania odpowiedniej gęstości sosu...

 wywaliłem na talerz spaghetti ,polałem sosem i posypałem świeżo zmielonym pieprzem...:)
 
 ale miałem przecież o karkówce...;))

w końcu udało mi się położyć ją na patelni grillowej... 

obsmażyłem ją obustronnie i wyrzuciłem na talerz posypując mieszanką ziół prowansalskich, świeżo zmielonym pieprzem i spryskując balsamico i oliwą z oliwek...:))
 do tego wszystkiego podałem , poza rosso, oczywiście sałatę z pomidorków i znalezionej w rowie rucoli...;))