Pokazywanie postów oznaczonych etykietą roladki z cukini. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą roladki z cukini. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 30 stycznia 2011

Rolady z cukinii z kurczakiem... odsłona 2..;)

Nie tak dawno robiłem odsłonę pierwszą tego dania... ta wersja powstała nie dlatego, że pierwsza była niedobra, ale żeby co nieco zmodyfikować, uprościć bądź ulepszyć...;)
Nudzi mnie po prostu robienie wszystkiego w ten sam sposób ...:))
Na grillowaną cukinię położyłem kawałek kurczaka, kawałeczek kapara z soli (ze słoiczka ;)), peperoncino (też ze słoiczka) popieprzyłem i posoliłem ...
w początkowej fazie położyłem kawałek pecorino, ale później doszedłem do wniosku, że lepiej będzie jeśli wymieszam starte pecorino z bułką tartą i posypię całość...
wymyśliłem sobie, że w ten sposób roladki się skleją i będę mógł wyjąć przed podaniem wykałaczki...;)

na rozgrzaną oliwę (od baby oczywiście) wrzuciłem posiekany czosnek i pozostałe posiekane peperoncino i kapary..

a kiedy aromaty się już wymieszały wrzuciłem roladki... i podlałem odrobiną balsamico..

i po krótkiej obróbce cieplnej dodałem passatę pomidorową...

poddusiłem i ponieważ miał być to obiad na następny dzień zeżarłem kilka od razu...;))

z pieczywem stanowiły bardzo dobrą przekąskę...:))
Z nadmiarem cukinii również sobie poradziłem doprawiając ją oliwą, pieprzem, solą i balsamico...

Nie myślcie sobie, że nic mi nie zostało na obiad...;))
Następnego dnia 

całość polałem sosem zagęszczonym pozostałą mieszanką pecorino z bułką tartą...

wtorek, 14 grudnia 2010

Rolady z cukinii z kurczakiem w sosie pomidorowym...;))

Tak naprawdę to powinno się to raczej nazywać kurczak owinięty cukinią, duszony w sosie pomidorowym na ostro z ryżem...;))
 Na oliwie od baby zeszkliłem posiekany czosnek i cebulę...dodałem też peperoncino... sporo...tak na zachętę dla jednej koleżanki...;))



Cukinię pociąłem wzdłuż, popieprzyłem (z myślą o koleżance ), posoliłem ( to akurat jakoś tak bezmyślnie zrobiłem...) zawinąłem w cukinię kawałki piersi kurczaka i


 wrzuciłem do rondelka na oliwę, a po kilku minutach zalałem passatą pomidorową...znaczy przecierem...dodałem pietruszki, kaparów z soli  i dusiłem pod przykryciem kilkanaście minut...:)
 wyłożyłem na talerz...




 i poprószyłem obficie pecorino...:)
stół, krzesło i kawałek podłogi przy okazji też, ale to w ramach efektu ubocznego...;))


W sumie zadowolony jestem z wyniku, ale muszę się przyznać, że ideę zaczerpnąłem stąd   
Co prawda absolutnie nie trzymałem się tamtej wersji, ale liczy się impuls...;))