a teraz Wam opowiem jaką traumę przeżyłem... gości zaprosiłem...
znaczy poszedłem do
sklepu.kupiłem i wróciłem..wyszedłem do samochodu po szczotkę do
czyszczenia grilla..i mi się drzwi zatrzasnęły..znaczy sąsiadka mi
drabiny pożyczyła, ale brakowało mi 1,5 m do mojego tarasu..okna zablokowane antywłamaniowo..i mało tego zamknięte..a koleżanka z rodziną tuz
tuż..musiałem sobie zapoznać sąsiadkę z wyższego od mojej chałupy
budynku i z góry się włamałem..:D
a tak w ogóle to:
łosoś w pomarańczach..
kurczak z grilla w sosie figowo jarzębinowym na ostro..znaczy dzięki Tusia..:)
na oliwę peperoncino
potem pokrojone figi
sru bianco
kapka balsamico
sól, pieprz do smaku
i oczywiscie suszona jarzębina..:)
i teraz czekam jak ten dupek..za szybki jestem..:D
Puglia...królestwo wina i oliwy...kuchnia włoska w pełnym tego słowa znaczeniu... Kilka słów na temat regionu, kuchni...bazy turystycznej... kilka porad gdzie warto zajrzeć, i które miejsca omijać szerokim łukiem...:)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą z grilla. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą z grilla. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 21 czerwca 2012
niedziela, 28 listopada 2010
W rowie znalezione...czyli spaghetti z dzikimi szparagami...;))
W końcu mi się udało...;))
znaczy udało mi się tę karkówkę z grilla zjeść, co to ją od kilku już dni przyrządzam...
jakoś tak mi wyszło, że już miałem tę karkówkę przyrządzić na inny sposób...
wybrałem się na mały spacer nawet, do rowu,
żeby znaleźć potrzebne produkty...
znalazłem nawet więcej... natomiast zabrakło mi woreczka i możliwości zamknięcia go próżniowo...;pp
w związku z tym wymyśliłem sobie spaghetti ze szparagami...;))
co prawda nie znalazłem ich zbyt wiele, bo nieco za zimno, ale na moją porcję wystarczyło...:))
umyte i pokrojone szparagi wrzuciłem na patelnię z oliwą od baby i posiekanym czosnkiem...
znaczy udało mi się tę karkówkę z grilla zjeść, co to ją od kilku już dni przyrządzam...
jakoś tak mi wyszło, że już miałem tę karkówkę przyrządzić na inny sposób...
wybrałem się na mały spacer nawet, do rowu,
żeby znaleźć potrzebne produkty...
znalazłem nawet więcej... natomiast zabrakło mi woreczka i możliwości zamknięcia go próżniowo...;pp
w związku z tym wymyśliłem sobie spaghetti ze szparagami...;))
co prawda nie znalazłem ich zbyt wiele, bo nieco za zimno, ale na moją porcję wystarczyło...:))
umyte i pokrojone szparagi wrzuciłem na patelnię z oliwą od baby i posiekanym czosnkiem...
kiedy czosnek był już zeszklony wlałem passatę z pomidorów, posoliłem i gotowałem, aż do uzyskania odpowiedniej gęstości sosu...
wywaliłem na talerz spaghetti ,polałem sosem i posypałem świeżo zmielonym pieprzem...:)
ale miałem przecież o karkówce...;))
w końcu udało mi się położyć ją na patelni grillowej...
obsmażyłem ją obustronnie i wyrzuciłem na talerz posypując mieszanką ziół prowansalskich, świeżo zmielonym pieprzem i spryskując balsamico i oliwą z oliwek...:))
do tego wszystkiego podałem , poza rosso, oczywiście sałatę z pomidorków i znalezionej w rowie rucoli...;))
poniedziałek, 22 listopada 2010
Drobna przekąska dla jarosza...;))
Co prawda ja daleki jestem od odmówienia sobie kawałka mięsa, ale po sutym obiedzie i ... no niestety mam ten brzydki zwyczaj, wyżarciu mięsa z rosołu, doszedłem do wniosku, że czas na coś lekkiego...;))
Najpierw pokroiłem ziemniaki i marchew z rosołu, popieprzyłem, posypałem pociętą szalotką, mieszanką ziół prowansalskich ,pietruszką, posoliłem i na koniec oczywiście lekko skropiłem oliwą od baby...;))
a że apetyt rośnie w miarę jedzenia, pokroiłem w plasterki cukinię i bakłażana i rzuciłem na grilla...
w międzyczasie posiekałem drobniutko czosnek i natkę pietruszki...
po zdjęciu z grilla posoliłem, posypałem czosnkiem, natką pietruszki i pieprzem, polałem oliwą i skropiłem balsamico...;))
w czasie grillowania polałem grilla bianco, ale tylko trochę, żeby mi nie zabrakło do kolacji...;))
Najpierw pokroiłem ziemniaki i marchew z rosołu, popieprzyłem, posypałem pociętą szalotką, mieszanką ziół prowansalskich ,pietruszką, posoliłem i na koniec oczywiście lekko skropiłem oliwą od baby...;))
a że apetyt rośnie w miarę jedzenia, pokroiłem w plasterki cukinię i bakłażana i rzuciłem na grilla...
w międzyczasie posiekałem drobniutko czosnek i natkę pietruszki...
po zdjęciu z grilla posoliłem, posypałem czosnkiem, natką pietruszki i pieprzem, polałem oliwą i skropiłem balsamico...;))
w czasie grillowania polałem grilla bianco, ale tylko trochę, żeby mi nie zabrakło do kolacji...;))
Etykiety:
antipasto,
bakłażan,
contorno,
cukinia z grilla,
czosnek,
czosnek marynowany,
kuchnia,
kuchnia włoska,
oliwa,
oliwa z oliwek,
warzywa,
z grilla
niedziela, 14 listopada 2010
skromna przekąska dla nocnych marków...;))
Prostszej przekąski wymyślić nie sposób... jakoś mnie tak głód z łóżka wygnał, więc pokroiłem bułkę...wytaplałem ją w oliwie od baby oczywiście...;))
i rzuciłem na grilla... potem położyłem na wierzch kilka plasterków pomidora...też od baby, ale od innej...;))
posypałem oregano (to nie od baby) i posoliłem...
i smacznego...:))
to jest zestaw bardzo prymitywny i prosty, czasami wzbogacam go o pieprz...
ale w najbliższym czasie , jak zaopatrzę się w niezbędne słoiczki pokażę równie proste, ale o wiele wykwintniejsze przekąski...;))
Subskrybuj:
Posty (Atom)








