Pokazywanie postów oznaczonych etykietą orecchiette. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą orecchiette. Pokaż wszystkie posty

piątek, 21 czerwca 2013

orecchiette con broccoletti..:D

już tak dawno makaronu nie jadłem, że aż mi wstyd...
znaczy dalej strajkuję głodowo, bo nawet mi się spodobało.;)
orecchiette con broccoletti..znaczy takie zboczone cime di rape... nieco większe kwiatostany i łagodniejsze w smaku...
połowę z lekka podgotowałem i wrzuciłem na oliwę z czosnkiem , peperoncino i anchois z soli, a pozostałe ugotowałem wraz z makaronem..i zabieg ten serdecznie polecam wszystkim gotującym makaron z jakimiś warzywami..:)
Obrazek

wtorek, 22 stycznia 2013

orecchiette i cime di rape z łososiem..;)

W sumie jedynym novum jest dodanie kawałków łososia...
a jako, że rzecz się miała w Polsce cime są słoikowe..:)
oliwę zesmaczamy czosnkiem i anchois...
podsmażamy z lekka łososia w małych kawałkach...
i dodajemy cime...
chwilkę gotujemy razem i dorzucamy ugotowany makaron...

następnych kilka minut, żeby makaron nabrał smaku i

zdaje się, że znalazłem to danie randkowe, którego poszukiwałem, bo moja towarzyszka, aczkolwiek podejrzewałem o plucie i ukradkowe wrzucanie pod stół zjadła wszystko z apetytem..;)



piątek, 19 listopada 2010

Orecchiette al cime di rape...;)) 2

Opisywałem już sposób przyrządzenia dań z tego "warzywka"  ze słoika...
cime di rape con faggioli
orecchiette al cime di rape
 i obiecywałem sobie , że przyrządzę tę potrawę jak tylko pojawią się świeże cime w sprzedaży...;))
Danie jest genialnie proste , aczkolwiek zdarzają się różnice w sposobie przyrządzania...dlatego za zgodą i błogosławieństwem autorki, podaję linka do sposobu nr1, sam zaś zajmę się pokazaniem jak przygotowuję to danie ja...;))

Pierwszą czynnością w procesie przygotowania potrawy jest oczyszczenie i przebranie cime di rape...należy wybrać te partie rośliny, które nie są jeszcze zbyt twarde i włókniste...:))
Po wyselekcjonowaniu części przeznaczonych do dalszej obróbki, myjemy je i wrzucamy do garnka z wrzącą, dobrze osoloną wodą ... Gotowanie cime trwa około 10 minut...wybieramy warzywo łyżką cedzakową i po doprowadzeniu wody do powtórnego wrzenia, wrzucamy orecchiette ...
w międzyczasie na głębokiej patelni rozgrzewamy oliwę...oczywiście najlepiej od baby... i wrzucamy do niej 1-2 ząbki czosnku, peperoncino i kilka filecików anchois...;))
W momencie ,, kiedy anchois się rozpuściły, a oliwa przejęła zapach czosnku wrzucamy odsączone cime na patelnię i trzymamy na wolnym ogniu , mieszając przez kilka minut...
 
Odcedzamy makaron, zostawiając nieco wody wrzucamy zawartość patelni, mieszamy i wykładamy na talerze...
jeśli ktoś lubi można dodać pieprzu, którego ja osobiście dosypuję sporą garść w momencie wyłożenia cime na patelnię...:))

czwartek, 26 sierpnia 2010

Orecchiette al cime di rape...;))

dzisiejszy obiad to wynik mojego lenistwa i abnegacji...
w oryginale to by się nazywało orecchiette al cime di rape, ale...
po jeden zamiast orecchiette wrzuciłem tofe...no bo mi się do sklepu iść nie chciało...
zamiast cime świeże użyłem ze słoika...o tej porze nie rosną...
cime i czosnek...(też słoikowy) na patelnię...makaron do gara...
i jeszcze te niedorośnięte rybki co to nie wiem jak się pisze dorzuciłem...też ze słoika...;ppp
słoik jako dowód rzeczowy...;pp