Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pasta. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pasta. Pokaż wszystkie posty

środa, 3 października 2012

Soczewica z zielskiem, czyli wariacja pasta lentichie...;)

na oliwę cebula, trochę marchewki i seler...
jak już się wszystko zeszkliło obgotowany z lekka w wodzie z octem i solą mlecz..
woda i soczewica...
sól i pieprz do smaku...
szybkie to niby nie jest, bo soczewica się musi ugotować, ale za to smaczne i pożywne...;)

Obrazek

Obrazek

wtorek, 2 października 2012

wschód słońca...;)

dzisiaj miałem dzień w sumie od rana ..taki bardziej wk.. znaczy mało przyjemny...
najpierw to komary mnie podziabały..komarzyce znaczy..potem dwie muchy się na mnie uwzięły...
i w sumie to tak się czułem jakby mnie dziewczyna opuściła...znaczy gorzej nawet, bo w tym ostatnim to jakieś pozytywy znaleźć można...
miałem sobie pierś z kurczaka zgrillować..ale przypomniałem sobie, że mam jeszcze w lodówce makaron domowej roboty...
więc posiekałem ten kawałek cebuli...znaczy pałętał się po lodówce...rzuciłem na rozgrzaną oliwę...
i tak sobie pomyślałem, że bazylii mu wrzucę...znaczy polazłem na dach i ogołociłem w/w...
wrzuciłem tego kurczaka..piersia znaczy..trzy oliwki..też się pałętały...
srujnąłem bianco...
i jak to porzucony walnąłem tam pomidorów w kawałkach i pietruszkę...znaczy tę bazylię też..co się miała marnować...;)
popieprzyłem...posoliłem...
walnąłem do mojej ukochanej miseczki...
i tak sobie pomyślałem..wkroję sobie ze dwie papryczki przebrane za fasolkę szparagową...
posypałem cacioricottą i słońce zaczęło wschodzić....

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

i zacząłem rozumieć dramat smoka wawelskiego...a nawet zionąć ogniem...:D
znaczy duuuuuuuuuużo bianco...Wisła taka brudna...;)

sobota, 29 września 2012

maccheroni con radicchio e gorgonzola..;)

niby miało być dobre...
maccheroni albo inne świeże do gara...
znaczy maccheroni con radicchio e gorgonzola...
radicchio na patelnię z oliwą i ząbkiem czosnku...
gorgonzolę na drugą patelnię z mlekiem...
radicchio posolić czosnek wypieprzyć...
gorgonzolę rozpuścić i sru do radicchio...
i wymiąchać...
maccheroni do radicchio..
i wymiąchać..
posypać parmiggiano
i wymiąchać...
dać mu odpocząć ze 2 minuty i na talerz..:)

Obrazek

wersja dla głodnych , a nie estetów...
Obrazek


znaczy i było dobre...:)

czwartek, 20 września 2012

pasta al burro e salvia i figa z kurczakiem..;)

dzisiaj mam dzień kuchenny...
ale po kolei...
znaczy najpierw polazłem do rowu po podzespoły...;)

Obrazek

Obrazek

Obrazek

rzuciłem na oliwę z peperoncino i goździkami,
Obrazek

chlusnąłem balsamico...zredukowałem..chlusnąłem rosso...zredukowałem...popieprzyłem... i o
Obrazek

...
szałwię jeszcze sobie zaposiadłem...drogą kradzieży znaczy...:D
rzuciłem tą kradzioną, razem z kupnym czosnkiem na masło z kapką oliwy..
Obrazek

wywaliłem i w to miejsce wrzuciłem filety z piersi kurczaka...odsączyłem i popieprzyłem mieszanką pieprzu..znaczy białym i czerwonym coby było po polsku i czarnym dla podkreślenia patriotyzmu...;)

na patelnię rzuciłem niedogotowane penne z odrobiną wody... łyczek rosso..zredukowałem i niech się chowają wszelkie sosy do makaronu...:D
Obrazek

Obrazek

środa, 15 sierpnia 2012

pasta z grillowanymi warzywami..;)

biednemu to zawsze wiatr w oczy..i 45 C i pod górkę..:(
znaczy wczoraj sobie cukinię i bakłażana grillowałem, bo zaposiadłem super balsamico..jako, że moja pojemność, aczkolwiek duża jest limitowana zostało mi co nie co..;)
znaczy wymyśliłem sobie że rzucę na grilla kawałek cycka, usmażę ziemniaki i obiad jest, ale w tym kraju przecież o godzinie 13.05 to wszystko zamknięte jest..
więc przypomniałem sobie, że przecież puszkę tuńczyka mam więc z głodu nie umrę..
wrzuciłem na oliwę cebulę..znalazłem w lodówce..potem te grilowane cukinie i bakłażany..tuńczyka..potem wrzuciłem pomidory..a potem sobie pomyślałem, że cukinia i tuńczyk to lubią bianco..no to się podzieliłem..i sypnąłem pietruszki..bakłażan lubi pecorino, ale tuńczyk woli cacioricottę, więc go zadowoliłem..;)

Obrazek

Obrazek

środa, 27 czerwca 2012

Makaron z kurczakiem i papryką..;)

wynalazłem sobie..znaczy dopieścić się musiałem w tym nieszczęściu, bo mnie robotnik włoski dachówką próbował ucelować ..znaczy prawie mu się udało..:D
zesmaczyłem oliwę anchois, czosnkiem i peperoncino..

Obrazek

wrzuciłem pokrojoną pierś kurczaka...srujnąłem bianco z zamoczonymi rodzynkami..a w połowie redukowania dodałem różnokolorowej papryki..;)
Obrazek

natka pietruszki,pieprz, sól.. chwilka duszenia..śmietana...
potem sru do tego ugotowany makaron...
kilka strużynek cacioricotty..
i smaczne wyszło..:)
Obrazek

Obrazek

Obrazek

niedziela, 22 kwietnia 2012

penne con radicchio al vino rosso..;)

się dzisiaj rozczarowałem kuchnią włoską..znaczy w sensie , że potrzebowałem skonsumować radicchio i liczyłem, że znajdę w necie 1250 różnych przepisów..i blada..i owszem znalazłem, ale w sumie niespecjalnie mi te 4 podchodziły..
zresztą i tak bym zrobił po swojemu...ale sobie poczytałem..:D


cebulę przysmażyłem na maśle z dodatkiem oliwy...

Obrazek

wrzuciłem pokrojone radicchio i sru bianco...znaczy rosso.. to przez tę wiosnę..;>
Obrazek

popieprzyłem , posoliłem i poddusiłem na małym ogniu...dodając pod koniec śmietanę i starty ser..;)
Obrazek

ugotowany makaron na patelnię..wymiąchałem, wymiąchałem.. i nie spodziewałem się, że wyjdzie takie dobre..:)
znaczy 4 porcje zużyłem..:)
Obrazek

Obrazek

niedziela, 11 września 2011

Pasta con lenticchie..;)

W ramach uniknięcia śmierci głodowej, no i żeby mieć siły na przygotowanie czegoś bardziej wyszukanego, bo danie to, aczkolwiek smaczne i pożywne jest proste , żeby nie powiedzieć prymitywne, przygotowałem powyższe...;)

Na oliwie z oliwek zeszkliłem cebulę i czosnek, a następnie wrzuciłem odcedzoną nieco soczewicę z puszki..posoliłem i popieprzyłem...
po chwili gotowania było gotowe...
w tym samym czasie ugotowałem makaron...
po lekkim odcedzeniu makaronu wrzuciłem do niego soczewicę i chwilkę jeszcze gotowałem dodając natkę pietruszki...

Jak każde niemal danie, również to doczekało się bardziej wyszukanych i wymagających większej pracochłonności form...;)
można , jeśli ktoś lubi, dodać peperoncino i pokrojone pomidory oraz podlać całość białym winem...a po jego zredukowaniu wrzucić soczewicę...
i tę wersję polecam...:))