Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cielęcina. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cielęcina. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 6 września 2012

wątroba cielęca w sosie pomidorowym na zimno..;)

w sumie to zaplanowałem sobie na obiad ziemniaki z sadzonym i zsiadłym mlekiem, ale przechodziłem obok mojego ulubionego sklepu i pomyślałem, że zajdę..znaczy tak sobie o wątróbce pomyślałem..nieśmiało..
zaszedłem na stoisko mięsne..niby jest, ale jakaś taka podejrzana..więc zasięgnąłem informacji u personelu..
znaczy cielęca...nie wieprzowa..zacząłem krzywić ryja na wszelkie możliwe sposoby, bo jakoś tak wołowa mi nie tego..i kierowniczka się wynurzyła..
-jak tak bardzo chcesz to ja ci zamówię na czwartek..
-znaczy ja to chcę, tylko nie wiem, czy będę w stanie odebrać..
-to ja ci do domu przyniosę, tylko daj mi znać najpóźniej w poniedziałek...
znaczy mam dzwonić..;)
no i tą cielęcą wziąłem..wątrobę znaczy...
i sobie wynalazłem takiego przepisa..
wątroba cielęca w sosie na zimno..
w sumie nie więcej niż 30 minut roboty...
jedzenia też w sumie nie więcej..:(

oczywiście zmodyfikowałem nieco..
znaczy kazali do rondla wrzucić puszkę pomidorów pelatych..w sensie 0,5 kg..miałem tylko 0,4 w grubą kostkę..ząbek czosnku, pęczek natki pietruszki posiekany i tyleż samo bazylii..gotować na wolnym ogniu coby się stężało nieco..i kazali kostkę rosołową wrzucić, ale zaniechałem wlewając resztę rosołu...;)
jak już stężeje nakazali wlać szklankę octu winnego..znaczy wlałem 1/2 i jeśli ktoś nie przepada lepiej mniej..:)
gotować dalej , aż do zgęstnienia..

Obrazek

Obrazek

w międzyczasie..wątrobę pozbawić żył..pociąć na cienkie plasterki..tutaj już w sklepie tną i nie można całej kupić..;)
i sru na grilla..
Obrazek

tak ze 2 minuty kilkakrotnie obracając..;)
potem te zgrillowane na talerz...
posypać płatkami czosnku..
Obrazek

upaprać tym sosem..
Obrazek

niestety poczekać, aż ostygnie..
Obrazek

no i zjeść ze smakiem..:)
Obrazek

sobota, 30 czerwca 2012

Cielęcina z grilla..

pies drapał te 45 C w cieniu..sobie pomyślałem, że nawet jak odpalę tego grilla tow bilansie cieplnym planety i tak nic nie zmienię, a w moim prywatnym żołądkowym i owszem..znaczy miałem ochotę na kawał mięcha..;)

Obrazek

i sobie wyprodukowałem..
cielęcina z grilla z kapką oliwy i balsamico i świeżo zmielonym pieprzem białym, czarnym i czerwonym... na talerzu już oczywiście..;)
Obrazek

do tego sałatka z buraczków i ogórków kiszonych z odrobiną czosnku, oliwy, pieprzu i musztardy..;)
Obrazek

papryka z lekka zgrillowana z kapką oliwy i balsamico...
Obrazek

rosso jako naturalna konsekwencja..:D

sobota, 18 lutego 2012

Fegato al limone e prezzemolo..znaczy wątroba w sosie pietruszkowo-cytrynowym...czy jakoś tak..;)

sobie zaposiadłem drogą kupna wątrobę cielęcą...

Obrazek

i tak sobie myślałem po drodze ze sklepu...z cebulką..ziemniaczkami..hmm...
ale wróciłem do domu i sobie tak pomyślałem, że może by tak cóś nowego...wpadła mi w oko alla veneziana, że niby po wenecku...ale, że jak to mówią "złej baletnicy to i majtki przeszkadzają" więc albo mi wino nie pasowało, albo jakiś dodatek, albo lenistwo włąsne i w sumie wyewoluowałem w kierunku fegato al sugo di limone e prezzemolo co w wolnym tłumaczeniu znaczy w sosie cytrynowo-pietruszkowym..;)
wymerdałem natkę z sokiem z cytryny , czosnkiem i solą..
Obrazek

zalecali czosnek w proszku, ale użyłem zmiażdżonego..
zesmaczyłem oliwę szałwią..
Obrazek

co prawda nie zalecali, ale spodobało mi się z innego przepisu, a szwendał mi się jeszcze świeży po kuchni...przecież nie wyrzucę..;D
szałwię wywaliłem i walnąłem wątrobę..tym razem zgodnie z zaleceniami na ostrym ogniu obracałem kilka razy...znaczy tak, żeby środek został różowy..;)
Obrazek

wywaliłem ją na talerz i zgodnie z zaleceniem wrzuciłem to co namieszałem..pomiąchałem, pomiąchałem...
i sru na tą wątrobę na talerzu...:)
Obrazek

i oni właśnie zalecili mi mocne , zdecydowane w smaku rosso...znaczy się zastosowałem..:D