jako, że niedługo moja dachowa bazylia się obrazi i zrzuci liście, postanowiłem coś z nią zrobić...
do jedzenia znaczy...
wrzuciłem filety z dorsza do pieca na 20 minut w 200 C...
wymiąchałem tę bazylię z natką pietruszki, czosnkiem, solą, sokiem z
cytryny, oliwą i posiekanym peperoncino o mocy habanero...;)
proste i skuteczne..znaczy wypaliłem się do cna...;)
Puglia...królestwo wina i oliwy...kuchnia włoska w pełnym tego słowa znaczeniu... Kilka słów na temat regionu, kuchni...bazy turystycznej... kilka porad gdzie warto zajrzeć, i które miejsca omijać szerokim łukiem...:)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bazylia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bazylia. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 6 grudnia 2012
wtorek, 11 września 2012
Kurczak z grilla w sosie bazyliowo-melonowym...albo na odwrót..;)
Gdyby nie to, że :
-kupiłem bianco
-nie miałem czasu, więc jedynym rozwiązaniem na szybkie zaspokojenie głodu był kurczak z grilla
-miałem w lodówce melona..
pewnie nigdy bym nie wpadł na ślad tego dania..
bo przecież nie ja je wymyśliłem..zmodyfikowałem tylko...;)
znaczy cebulę drobno posiekaną na oliwę..
do tego pokrojonego w grubą kostkę melona..
srujnąłem bianco..popieprzyłem, posoliłem..dodałem szczyptę curcumy... następnym razem dodam peperoncino..
gotowałem około 10 minut i przed końcem wrzuciłem posiekaną bazylię...
mogę polecić i na zimno i na ciepło..:)
-kupiłem bianco
-nie miałem czasu, więc jedynym rozwiązaniem na szybkie zaspokojenie głodu był kurczak z grilla
-miałem w lodówce melona..
pewnie nigdy bym nie wpadł na ślad tego dania..
bo przecież nie ja je wymyśliłem..zmodyfikowałem tylko...;)
znaczy cebulę drobno posiekaną na oliwę..
do tego pokrojonego w grubą kostkę melona..
srujnąłem bianco..popieprzyłem, posoliłem..dodałem szczyptę curcumy... następnym razem dodam peperoncino..
gotowałem około 10 minut i przed końcem wrzuciłem posiekaną bazylię...
mogę polecić i na zimno i na ciepło..:)
środa, 5 września 2012
Risotto z cukinią..;)
risotto z cukinią zrobić umie każdy...na swój sposób, więc też sobie pokombinowałem..;)
zesmaczyłem oliwę drobno posiekaną cebulą..;)
stostowałem ryż i srujnąłem bianco..odrobinkę...no i podlałem rosołem kurzym, miąchałem, podlewałem, miąchałem..
w 3/4 tego podlewania wrzuciłem cukinię..tak, żeby zachowała jędrność...
pod koniec natkę pietruszki
po ostatnim podlaniu bazylię...
a po wyłączeniu gazu wrzuciłem kawałek masła i startej cacioricoty, przykryłem i wziąłem w łapę narzędź, coby zwabionych zapachem sąsiadów odpędzać..:D
zesmaczyłem oliwę drobno posiekaną cebulą..;)
stostowałem ryż i srujnąłem bianco..odrobinkę...no i podlałem rosołem kurzym, miąchałem, podlewałem, miąchałem..
w 3/4 tego podlewania wrzuciłem cukinię..tak, żeby zachowała jędrność...
pod koniec natkę pietruszki
po ostatnim podlaniu bazylię...
a po wyłączeniu gazu wrzuciłem kawałek masła i startej cacioricoty, przykryłem i wziąłem w łapę narzędź, coby zwabionych zapachem sąsiadów odpędzać..:D
czwartek, 30 sierpnia 2012
Pesto alla Genovese
myślałem..ba..obiecywałem sobie, że nigdy w życiu..ale mając na uwadze,
że w przeciwnym razie musiałbym sprzątać, a bazylia obrodziła...;)
wyszukałem ten najbardziej oryginalny z oryginalnych i wziąłem się za prace ręczne..;)
100 gr. foglie di basilico rigorosamente liguri
40 gr. pinoli
100 gr. parmigiano grattugiato (o grana padano)
20 gr. pecorino sardo
100 gr. olio extravergine d'oliva delle riviera ligure
1 o 2 spicchi di aglio
6 gr sale grosso marino
bazylię zalecają przetrzeć wilgotną szmatką, a nie myć i wytrzeć do sucha, a coby było zgodnie z patentem powinna to być, pod karą ognia piekielnego, bazylia z Ligurii o węższych liściach i bardziej zdecydowanym aromacie..
tak jak kazali kręciłem drewnianym moździerzem zgodnie ze wskazówkami zegara i tłuczkiem, też drewnianym, w przeciwną...:0
znaczy ząbek czosnku...i kilka ziarenek grubej soli morskiej coby łatwiej szło..
bazylia..i kilka ziaren grubej morskiej coby się bazylia nie utleniała i włókna poprzecinała...
pinoli..i sól oczywiście..:D
ser i na końcu..po kropelce..oliwa..
wyszukałem ten najbardziej oryginalny z oryginalnych i wziąłem się za prace ręczne..;)
100 gr. foglie di basilico rigorosamente liguri
40 gr. pinoli
100 gr. parmigiano grattugiato (o grana padano)
20 gr. pecorino sardo
100 gr. olio extravergine d'oliva delle riviera ligure
1 o 2 spicchi di aglio
6 gr sale grosso marino
bazylię zalecają przetrzeć wilgotną szmatką, a nie myć i wytrzeć do sucha, a coby było zgodnie z patentem powinna to być, pod karą ognia piekielnego, bazylia z Ligurii o węższych liściach i bardziej zdecydowanym aromacie..
tak jak kazali kręciłem drewnianym moździerzem zgodnie ze wskazówkami zegara i tłuczkiem, też drewnianym, w przeciwną...:0
znaczy ząbek czosnku...i kilka ziarenek grubej soli morskiej coby łatwiej szło..
bazylia..i kilka ziaren grubej morskiej coby się bazylia nie utleniała i włókna poprzecinała...
pinoli..i sól oczywiście..:D
ser i na końcu..po kropelce..oliwa..
niedziela, 26 sierpnia 2012
włoskie kopytka z pomidorami i bazylią ..;)
w sumie to miałem sobie zrobić gnocchi al burro e salvia, ale w porę
sobie przypomniałem, że mi na dachu bazylia obrodziła nadmiernie i zaraz
ją trafi..
znaczy zrobiłem sobie te zdeformowane kopytka z pomidorami i bazylią...;)
na oliwę czosnek..jak się zeszklił bazylia i pomidory...
no i pecorino..;)
znaczy zrobiłem sobie te zdeformowane kopytka z pomidorami i bazylią...;)
na oliwę czosnek..jak się zeszklił bazylia i pomidory...
no i pecorino..;)
niedziela, 18 grudnia 2011
dorsz z pesto z bazylii...;)
Szukałem natchnienia w necie, aż w końcu znalazłem...
a teraz już nawet zjadłem...:)
bo tak w ogóle to zjadłem obiad i mnie taka niemożebna ochota na rybę wzięła, że już zaczynam szukać sprawcy mojej ciąży...;PP
poszedłem do rybaka, ale oni tak dobrze mają, że wieczorem to już im się pracować nie chce...daleko łazić mi się nie chciało, bo mnie głód osłabiał, więc zakupiłem w sklepie mrożone filety..;)
i tak się zagłębiłem w poszukiwaniu inspiracji jak by tak te filety dorszowe zrobić inaczej niż do tej pory...
chyba z 50 przepisów przeleciałem i w końcu postanowiłem połączyć regionalny puglijski przepis z jakims z centralnych Włoch... znaczy w sumie zrobiłem po swojemu nieco...;)
nasączyłem oliwę smakiem czosnku i peperoncino..
wywaliłem te ostatnie i wrzuciłem anchois, a potem kilka oliwek czarnych, kapary i 2 łychy pomidorów krojonych.. chwilkę podsmażyłem i położyłem rybę..
z lekka ją podsmażyłem, obróciłem delikatnie...
i chlusnąłem szklankę bianco...co jej będę żałował..;)
a jak odparowało wrzuciłem dwie łyżki pesto z bazylii...pieprz i sół..:)
zjadłem z ziemniakami smażonymi w ćwiartkach, ale mi się na talerzu nie mieściły, a zbyt głodny byłem, żeby kombinować jakieś estetyczne rozwiązania..
wyszło bardzo dobre..mogę polecić, szczególnie miłośnikom bazylii, do których ja akurat się nie zaliczam..
moim dodatkiem do oryginalnego przepisu były oliwki i kapary..w sensie reprezentowały Apulijskie przepisy..
a teraz już nawet zjadłem...:)
bo tak w ogóle to zjadłem obiad i mnie taka niemożebna ochota na rybę wzięła, że już zaczynam szukać sprawcy mojej ciąży...;PP
poszedłem do rybaka, ale oni tak dobrze mają, że wieczorem to już im się pracować nie chce...daleko łazić mi się nie chciało, bo mnie głód osłabiał, więc zakupiłem w sklepie mrożone filety..;)
i tak się zagłębiłem w poszukiwaniu inspiracji jak by tak te filety dorszowe zrobić inaczej niż do tej pory...
chyba z 50 przepisów przeleciałem i w końcu postanowiłem połączyć regionalny puglijski przepis z jakims z centralnych Włoch... znaczy w sumie zrobiłem po swojemu nieco...;)
nasączyłem oliwę smakiem czosnku i peperoncino..
wywaliłem te ostatnie i wrzuciłem anchois, a potem kilka oliwek czarnych, kapary i 2 łychy pomidorów krojonych.. chwilkę podsmażyłem i położyłem rybę..
z lekka ją podsmażyłem, obróciłem delikatnie...
i chlusnąłem szklankę bianco...co jej będę żałował..;)
a jak odparowało wrzuciłem dwie łyżki pesto z bazylii...pieprz i sół..:)
zjadłem z ziemniakami smażonymi w ćwiartkach, ale mi się na talerzu nie mieściły, a zbyt głodny byłem, żeby kombinować jakieś estetyczne rozwiązania..
wyszło bardzo dobre..mogę polecić, szczególnie miłośnikom bazylii, do których ja akurat się nie zaliczam..
moim dodatkiem do oryginalnego przepisu były oliwki i kapary..w sensie reprezentowały Apulijskie przepisy..
Subskrybuj:
Posty (Atom)




