Julka mnie tak tą swoją szynką tudzież schabem na rozkosze podniebienia
nakierowała, że wymiąchałem miód, oliwę,sos sojowy, balsamico, pieprz
biały, imbir i sól z sezamem i plasterkami piersi...
rzuciłem na ostry ogień i po 2 minutach mieszania mam..
i bianco oczywiście..;)
Puglia...królestwo wina i oliwy...kuchnia włoska w pełnym tego słowa znaczeniu... Kilka słów na temat regionu, kuchni...bazy turystycznej... kilka porad gdzie warto zajrzeć, i które miejsca omijać szerokim łukiem...:)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą miód. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą miód. Pokaż wszystkie posty
piątek, 7 grudnia 2012
piątek, 26 listopada 2010
Karkówka...prawie z grilla..;))
Wymyśliłem sobie, że zrobię na obiad karkówkę z grilla...szybciutko, bez zbytnich ceregieli i spędzania w kuchni wiele czasu...;))
Kupiłem karkówkę...przyniosłem z pobliskiego rowu po potrzebne przyprawy...
i zabrałem się do roboty...ale mi wyszło coś zupełnie innego...;))
Karkówka w miodzie z ananasem
Kazali oprószyć mięso mąką...
a na patelni rozgrzać dobrze masło i oliwę z oliwek (od baby oczywiście) z dodatkiem liścia szałwii i goździkami...
wyłożyłem to wszystko na talerz i polałem sosem...
W wersji jedno porcjowej przygotowanie tego dania jest dość pracochłonne, ale wynik jest bardziej niż zadowalający... szczerze polecam..:))
Miałem małego zgryza, czy wybrać do tego rosso (karkówka), czy bianco (ananas)... ostatecznie wybrałem drogę pośrednią rozpoczynając bianco...
a kończąc rosso...;))
oba sprawdziły się wyśmienicie...;))
Kupiłem karkówkę...przyniosłem z pobliskiego rowu po potrzebne przyprawy...
i zabrałem się do roboty...ale mi wyszło coś zupełnie innego...;))
w toku produkcji przypomniałem sobie, że mam przecież w lodówce ananasa i coś z nim muszę zrobić, więc zapytałem wujka Google co Włosi mają na ten temat do powiedzenia...no i mi powiedzieli...;))
Karkówka w miodzie z ananasem
Kazali oprószyć mięso mąką...
a na patelni rozgrzać dobrze masło i oliwę z oliwek (od baby oczywiście) z dodatkiem liścia szałwii i goździkami...
i obsmażyć na tym mięso...popieprzyć i posolić, a w momencie, kiedy nabierze złotego koloru dolać mleka i gotować w nim kilka minut, aż do zredukowania powstałego sosu...;)
następnie osuszone z sosu mięso posmarowałem delikatnie z obu stron miodem i rzuciłem na dobrze rozgrzaną patelnię grillową... tak na chwilkę tylko ..i na talerz...;))
w międzyczasie podsmażyłem na maśle pokrojonego ananasa...
i usmażyłem na głębokim oleju ugotowane uprzednio, bardziej niż "al dente", pokrojone i obrane ziemniaki w mundurkach...;))
W wersji jedno porcjowej przygotowanie tego dania jest dość pracochłonne, ale wynik jest bardziej niż zadowalający... szczerze polecam..:))
Miałem małego zgryza, czy wybrać do tego rosso (karkówka), czy bianco (ananas)... ostatecznie wybrałem drogę pośrednią rozpoczynając bianco...
a kończąc rosso...;))
oba sprawdziły się wyśmienicie...;))
Subskrybuj:
Posty (Atom)







