Pokazywanie postów oznaczonych etykietą al forno. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą al forno. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 15 października 2012

kalmary faszerowane alla siciliana...;)

tak sobie wymyśliłem dla urozmaicenia... znaczy wygrzebałem przepis w necie i nieco go zmodyfikowałem...:)

   
kalmary poczyściłem...

  

 
odnóża posiekałem i rzuciłem na rozgrzaną oliwę dodając posiekane kapary, namoczone uprzednio rodzynki, pinoli i anchois...
 
na drugiej patelni stostowałem bułkę tartą i wrzuciłem do smażonych kalmarów dodając posiekany czosnek i natkę pietruszki...
a jako, że wydawało mi się nieco zbyt suche dodałem łyczek bianco..;)
 
upchnąłem farsz w tuszki zamykając wykałaczkami, żeby się nie wysypał...
polałem z lekka oliwą, chlusnąłem nieco bianco i do pieca w 180 C na 20 minut...
 
popieprzyłem i posoliłem już na talerzu...znaczy zapomniałem przed włożeniem do pieca...:D
ale i tak wyszły bardzo dobre...przynajmniej tak stwoerdziła znajoma, którą poczęstowałem...;)
 

 


Alicetti al forno...;)

najbardziej pracochłonne w procesie przygotowania jest czyszczenie tego drobiazgu...
potem już tak jakby z górki...
dokładnie osuszamy rybki papierowym ręcznikiem i wrzucamy do worka...
wsypujemy mąkę i potrząsamy energicznie...
 

wysypujemy na sito do mąki i odsiewamy jej nadmiar...
wykładamy na blaszkę wyłozoną papierem do pieczenia...
 
do pieca na 10-15 minut w 180 C

piątek, 12 października 2012

melanzane al forno...;)

zostało mi nieco bakłażana więc postanowiłem wypróbować coś nowego...;)
bakłażana pokroić w plastry grubości minimum 1 cm, posolić i rzucić na jakieś rzeszoto...

Obrazek

przycisnąć czymś i zostawić na pół godziny...
odcisnąć, ponacinać
Obrazek

obłożyć pomidorami, pieprz, oregano i kapka oliwy...
Obrazek

i do pieca na 20 minut w 200 C
wyjąć obłożyć kawałkami sera..ja użyłem ze względów smakowych pecorino sardo w oryginale zalecają scamorzę...:)
i do pieca coby się ser stopił...
Obrazek

Obrazek

kto zrobi nie pożałuje...:D

wtorek, 9 października 2012

Cicoria al forno ..znaczy zapiekanka cykoriowa..chyba...;)

sobie przez nieuwagę i roztargnienie zakupiłem cykorię... znaczy organizm się domagał, a w lodówce jedyne zielone to gorgonzola była..

Obrazek

rozebrałem na czynniki pierwsze...
to co najlepsze zostawiłem na jutro do przegryzania pasty...
Obrazek

Obrazek

resztę umyłem, obgotowałem w lekko osolonej wodzie z octem...odsączyłem i wyłożyłem foremkę...
polałem oliwą i obłożyłem kawałkami szynki, sera i gorgonzoli...
Obrazek

przykryłem warstwą cykorii, polałem oliwą i rozbełtanym jajkiem z solą, pieprzem i pecorino...
Obrazek

i do pieca na 20 minut w 180C...;>
Obrazek

Obrazek

mogę polecić...:)

piątek, 28 września 2012

pere al forno con vino rosso..:)

jako, że postanowiłem ...w myśl zaleceń osobistej pani doktor... zadbać o siebie, przebiegając obok mojego ulubionego warzywniaka zadobyłem surowiec na deser... ;)
obsypałem cukrem...srujnąłem rosso i wrzuciłem garstkę goździków..

Obrazek

Obrazek

a teraz chwilka relaksu przed sprzątaniem...:D

Dorada al forno..niby po sycylijsku..;)

nalatałem się jak głupi dzisiaj..czasu na gotowanie zero..ale tak w przelocie ..znaczy najpierw obok rybnego przebiegałem, więc sobie 1/5 dorady wyłudziłem...znaczy za 4/5 zapłaciłem...;)
podgotowałem z lekka, przebiegając przez kuchnię, ziemniaki...
wróciłem z dachu z zielskiem i wraziłem do ryby...
znaczy pietruszkę, szałwię, tymianek...popieprzyłem i posoliłem też..;)
wszystko do foremki z oliwą...

Obrazek

posypałem oregano...
i sru bianco...bo rybka lubi pływać przecież...
sobie znaczy też, bo nie dość, że biegam z wywieszonym ozorem to jeszcze 35 C w cieniu jest...:(
i do pieca... na 30 minut i 200 C... co ma mieć lepiej ode mnie..;)
i taka refleksja mnie naszła ...
jak ktoś ma za duży ogonek to nie wszędzie się zmieści..znaczy a propos dorady, żeby nie było..;>
Obrazek

w każdym razie mogę polecić...
chociaż następnym razem opiekę ją też na koniec od góry nieco..znaczy dla koloru bardziej niż efektów smakowych...;)

czwartek, 27 września 2012

Pere al forno con ricotta...;)

najpierw kazali dobrze wymyć i posmarować miodem...
i do piekarnika na 30 minut...
posmarowałem i wraziłem...
potem kazali znów posmarować..miodem znaczy...
i nadziać ricottą z pokruszonymi amaretti i znów do piekarnika...
znaczy nadziałem i wraziłem...

Obrazek

Obrazek

Obrazek

o jedzeniu nic nie mówili..znaczy samowolnie zeżarłem..;)

wtorek, 25 września 2012

gruszki z gorgonzolą..;)

w sumie dzisiaj czasu specjalnie nie miałem, więc powtórka z wczoraj..tyle tylko, że nauczony doświadczeniem odwiedziłem mojego ulubionego rzeźnika...różnicę widać od razu..:)

Obrazek

Obrazek

a dla urozmaicenia wymyśliłem sobie deserek..
znaczy złożyłem do kupy dwa włoskie przepisy i zrobiłem po swojemu...
jeden nakazywał wymieszać gorgonzolę z pieprzem włożyć w gruszkę i zapiec..drugi owinąć kawałki gruszki w boczek i polać sosem z gorgonzoli po zapieczeniu..
znaczy nadziałem gorgonzolą z pieprzem i owinąłem boczkiem..i zapiekłem...
Obrazek

Obrazek

i przyznaję, że do momentu kiedy posypałem to sobie na talerzu cynamonem, nie potrafiłem wyrobić sobie zdania..
z cynamonem super..:)