zgodnie ze starożytnym włoskim przepisem na pizzę wymiąchałem pół kilo mąki z drożdżami i drugie pół z solą..jak już sobie odpoczęło to wymiąchałem razem ..i do lodówki..
posiekałem pomidory suszone,peperoncino, anchois i cime di rape..dodałem oliwek i wymiąchałem z ciastem....
porobiłem kuleczki..
a jak nieco podrosły sru do frytkownicy..
a teraz sobie mogę zagryzać bianco..;)
Puglia...królestwo wina i oliwy...kuchnia włoska w pełnym tego słowa znaczeniu... Kilka słów na temat regionu, kuchni...bazy turystycznej... kilka porad gdzie warto zajrzeć, i które miejsca omijać szerokim łukiem...:)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pizza. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pizza. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 26 stycznia 2012
sobota, 22 stycznia 2011
Powiedzmy pizza fritta...;))
Od razu wyjaśnię skąd mi się wziął tak wątpliwy tytuł posta...;)
Podczas moich zabaw z ciastem drożdżowym o różnej konsystencji , ale zawsze zbliżonym do oryginału pizzowego składem zacząłem się zastanawiać co by było gdybym tak sobie na głębokim oleju coś zmajstrował...
zacząłem szperać w necie i wynalazłem... znaczy wynalazłem , że co niektórzy nawet całkiem podobne do pączków produkty określają mianem pizza fritta... więc zostawmy nazewnictwo i zacznijmy zabawę...:))
Ciasto przygotowałem jak na tradycyjną pizzę...
i tak naprawdę w tym miejscu, a nawet o jeden krok wstecz powinno się rozpocząć inny temat...
który następnie rzuciłem na rozgrzany olej...
Podczas moich zabaw z ciastem drożdżowym o różnej konsystencji , ale zawsze zbliżonym do oryginału pizzowego składem zacząłem się zastanawiać co by było gdybym tak sobie na głębokim oleju coś zmajstrował...
zacząłem szperać w necie i wynalazłem... znaczy wynalazłem , że co niektórzy nawet całkiem podobne do pączków produkty określają mianem pizza fritta... więc zostawmy nazewnictwo i zacznijmy zabawę...:))
Ciasto przygotowałem jak na tradycyjną pizzę...
podzieliłem na kuleczki i zostawiłem do wyrośnięcia...:))
i tak naprawdę w tym miejscu, a nawet o jeden krok wstecz powinno się rozpocząć inny temat...
otóż połowę przygotowanego ciasta wymieszałem z gotowaną cykorią...;))
wracamy jednak do naszych kuleczek... kiedy wielkością zbliżyły się do piłeczek pingpongowych rozpłaszczyłem palcami i uformowałem malutki placek...
nasza pizzella prawie gotowa...na wierzch można położyć wszystko co komu do głowy przyjdzie , pamiętając jednak, że nie przewidziana jest dalsza obróbka cieplna...może ewentualne podgrzanie w celu roztopienia sera, więc nie należy kłaść produktów wymagających gotowania...:)
Jak już się okazało, że narobiłem sobie kilkanaście takich podkładek pizzowych, pomyślałem jakby to było, gdyby tak zamknąć farsz wewnątrz...;)
na rozklepany placuszek położyłem anchois i pocięte listki tymianku
Kilka placuszków przekształciłem w baloniki z ciasta... puste w środku... napełniłem je farszem już po usmażeniu... w razie konieczności można je podgrzać na patelni...
Co prawda inwencja jeszcze mi się nie wyczerpała, ale przygotowane ciasto tak... ;)
pozostały do usmażenia jedynie kuleczki cykoriowe...
Niestety nie jestem w stanie podać właściwych i niepodważalnych nazw dla powyższych dań... w różnych regionach Włoch używa się odmiennych, dlatego pizza fritta, czyli smażona będzie najbardziej prawdziwą...
niedziela, 28 listopada 2010
Pizzozagadka...;)))
Wczoraj wieczorem byłem w pizzerii...;))
se wziąłem kuleczkę...
ulepiłem placuszek i obrzuciłem go czymś tam...
wraziłem do pieca i zeżarłem...;PPP
a Wy mi powiedzcie co z tą pizzą jest nie tak...???;))
mając na uwadze, że była to pizzeria włoska we Włoszech...;pp
se wziąłem kuleczkę...
ulepiłem placuszek i obrzuciłem go czymś tam...
wraziłem do pieca i zeżarłem...;PPP
a Wy mi powiedzcie co z tą pizzą jest nie tak...???;))
mając na uwadze, że była to pizzeria włoska we Włoszech...;pp
wtorek, 23 listopada 2010
Pizza...2
Kiedyś poruszyłem już ten temat , ale ponieważ ciągle spotykam się na forum kulinarnym z jakimiś dziwnymi pomysłami na wyrób pizzy, postanowiłem wstawić krótką fotorelację z procesu jej powstawania...;))
Pizza do pieca wędruje tylko na kilka minut... kiedyś, jak opracowywaliśmy masową produkcję, znaczy musieliśmy dostarczyć ponad 150 pizz w jednym czasie, nawet mierzyliśmy czas, ale już nie pamiętam...
Podstawa to jest ciasto, sos pomidorowy i na to mozzarella...a potem to co pod rękę wpadnie..najbardziej mnie mierżą frytki...;))
con i fubghi champignon, prego...;)
dodatki...
Pizza do pieca wędruje tylko na kilka minut... kiedyś, jak opracowywaliśmy masową produkcję, znaczy musieliśmy dostarczyć ponad 150 pizz w jednym czasie, nawet mierzyliśmy czas, ale już nie pamiętam...
Podstawa to jest ciasto, sos pomidorowy i na to mozzarella...a potem to co pod rękę wpadnie..najbardziej mnie mierżą frytki...;))
con i fubghi champignon, prego...;)
dodatki...
Wybaczcie jakość zdjęć, ale wykonałem je skutecznie przeszkadzając w pracy personelowi zaprzyjaźnionych pizzerii Pagoda i Osteria il tempio di Enea zręcznie
unikając popaprania sosem pomidorowym, ciastem i ciosów łopatą do pieca...;))
sobota, 14 sierpnia 2010
Pizza...
Myślę , że jest to jeden z tematów wartych poruszenia...
Pizza we Włoszech urasta do rangi niemal dzieła sztuki...i po bliższym przyjrzeniu się jej wytwarzaniu na to zasługuje... Pizzaiolo, bo tak się nazywa po włosku osoba je wytwarzająca brzmi we Włoszech dumnie :) Jest to tutaj jeden z lepiej płatnych zawodów... bo dobry pizzaiolo to skarb.
Podstawową różnicą pomiędzy pizzą podawaną w Polsce i tą włoską jest piec.
Szanująca się pizzeria używa tylko i wyłącznie pieca na drewno i to drewno nie byle jakie, a oliwne.
Pizza we Włoszech urasta do rangi niemal dzieła sztuki...i po bliższym przyjrzeniu się jej wytwarzaniu na to zasługuje... Pizzaiolo, bo tak się nazywa po włosku osoba je wytwarzająca brzmi we Włoszech dumnie :) Jest to tutaj jeden z lepiej płatnych zawodów... bo dobry pizzaiolo to skarb.
Podstawową różnicą pomiędzy pizzą podawaną w Polsce i tą włoską jest piec.
Subskrybuj:
Posty (Atom)































