Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tuńczyk. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tuńczyk. Pokaż wszystkie posty

środa, 15 sierpnia 2012

pasta z grillowanymi warzywami..;)

biednemu to zawsze wiatr w oczy..i 45 C i pod górkę..:(
znaczy wczoraj sobie cukinię i bakłażana grillowałem, bo zaposiadłem super balsamico..jako, że moja pojemność, aczkolwiek duża jest limitowana zostało mi co nie co..;)
znaczy wymyśliłem sobie że rzucę na grilla kawałek cycka, usmażę ziemniaki i obiad jest, ale w tym kraju przecież o godzinie 13.05 to wszystko zamknięte jest..
więc przypomniałem sobie, że przecież puszkę tuńczyka mam więc z głodu nie umrę..
wrzuciłem na oliwę cebulę..znalazłem w lodówce..potem te grilowane cukinie i bakłażany..tuńczyka..potem wrzuciłem pomidory..a potem sobie pomyślałem, że cukinia i tuńczyk to lubią bianco..no to się podzieliłem..i sypnąłem pietruszki..bakłażan lubi pecorino, ale tuńczyk woli cacioricottę, więc go zadowoliłem..;)

Obrazek

Obrazek

czwartek, 14 czerwca 2012

Makaron z tuńczykiem..;)

moja miseczka nigdy jeszcze nie była tak pełna...;)
znaczy przegiąłem z makaronem..bo było pół paczki penne i takie trochę więcej niż pół paczki orecchiette..
ale makaron w tym wszystkim to pryszcz..znaczy nie będę udawał, że przepis pochodzi skądkolwiek, bo sam se go w ramach śmierci głodowej uniknięcia wynalazłem..;D
na oliwie zeszkliłem czosnek w ząbkach i posiekaną białą cebulę..kurna nie mają innej..:(
potem wrzuciłem tuńczyka..znaczy z puszki al naturale..srujnąłem bianco..dorzuciłem pokrojone pomidory..i paprykę..sypnąłem hojnie natką..przykryłem, poddusiłem...wlałem śmietanę..posoliłem i popieprzyłem..i sru tę mieszankę orecchietowo-pennową...:)
dobre..naprawdę..polecam.:)
Obrazek

środa, 7 marca 2012

pasta, tonno, radicchio..;)

zgryza mam..:(
znaczy..
chciałem powiedzieć
no bo ... znowu zapomniałem kupić pietruszki...i Robercik... jak chcesz mieć ładnie to Ty sobie ugotuj i przystrój..;PP:)
a danie naprawdę polecam..jakaś włoska mistrzyni patelni sobie wymyśliła, a ja przetestowałem na własnym organizmie..znaczy jestem w trakcie..sobie odpoczynek robię, bo jako, że powiedzieli, że to dobre też na zimno jest ugotowałem 4 porcje..ale nie dam rady spróbować na zimno... znaczy... ostatnią porcję kończę...:(

pasta tonno radicchio..ze niby makaron (penne) tuńczyk (puszkowy) a radicchio to ja nie wiem jak się mówi..;P
cebulę drobniutko posiekaną na oliwę..;)

Obrazek

jak już się będzie tak prawie troszkę rumienić... to sruu... nie bianco tylko przygotowany uprzednio wywar warzywny... chochelkę... jak się zredukuje... to drugą... i radicchio..
tak, żeby dno było mokre... i tuńczyka...
Obrazek

a potem wrzucamy ten makaron al bardziej niż al dente...wlewamy chochelkę wody spod makaronu i miąchamy na dużym ogniu... nie wywalając tego makaronu na podłogę i inne sprzęty... okoliczne znaczy...
Obrazek

Obrazek

sobota, 22 października 2011

penne z tuńczykiem i czarnymi oliwkami..;)

miałem w lodówce 1/2 cebuli i tak kombinowałem co by tu zrobić do zjedzenia, żeby ją zużyć zanim wyschnie...nawet przez moment mi przemknęło, żeby zrobić krążki cebuli smażone w cieście, ale wzdłużne pół mam, więc idea upadła...;)
sobie popatrzyłem w necie..,
posiekałem czosnek, pomidora suszonego i czarne oliwki...

Obrazek

czosnek wrzuciłem na oliwę..potem wrzuciłem rozdrobnionego tuńczyka i chlusnąłem bianco, dorzuciłem pomidora,oliwki i garść kaparów, a po chwili chlusnąłem nieco balsamico...

potem podlałem nieco wodą spod makaronu..wymieszałem razem ciągle mieszając...
i zjadłem penne rigate al tonno con olive nere..;P
Obrazek

błąd logistyczny popełniłem, bo sosu zrobiłem normalnie, a makaronu ugotowałem tylko jedną porcję..:(
nic to..teraz sobie zjem jajecznicę z cebulą..;PP

wtorek, 21 grudnia 2010

Świąteczne porządki...;)) pulpety ryżowe w 3 smakach w sosie pomidorowo-tuńczykowym na ostro...

Takiego długiego tytułu to dawno nie widziałem..;))
Podejrzewam, że dzisiaj jest ostatni post napisany w tym roku, więc wszystkim, którzy tu zaglądają życzę wesołych Świąt i Nowego Roku zresztą też..:))

i oczywiście dziękuję za to, że zaglądacie...:))

a teraz do roboty...;))

wymyśliłem sobie kuleczki ryżowe...i tak naprawdę miałem zamiar, a nawet zacząłem produkcję już wczoraj wieczorem...na kolację... ale odebrałem telefon...
"Toma , andiamo a prendere un caffe al bar...???"
przyjaciel można powiedzieć...tak bliski, że aż mi się zapomniało, że to Włoch jest...;))
pojechaliśmy do Mandurii, bo oczywiście tego, że ma coś tam do załatwienia zapomniał mi powiedzieć... w sumie ta kawa z dodatkami trwała do 24.00 od godziny 18.30..;))
normalka...południe Włoch...

więc pomimo tego, że zjedliśmy jakieś calzone byłem głodny i nie ukrywam, że wściekły...
ugotowany uprzednio ryż podzieliłem na 3 porcje...
i kazdą z nich przyprawiłem odmienną przyprawą...
 curry, cynamon i gałka muszkatołowa...
przygotowałem jajko z pieprzem i oregano do obtoczenia pulpetów i bułkę tartą...


 


przyznam, że część zeżarłem bezczelnie jeszcze w nocy...no głodny byłem...
zresztą pierwotną ideą było pozostawienie ich w formie kuleczek bez żadnych innych dodatków i przegryzanie od czasu do czasu...;))
 Dzisiaj jednak wpadłem na pomysł podania ich z pikantnym sosem pomidorowym..;)) 


do zeszklonych na oliwie od baby cebuli i czosnku dodałem hojną ręką peperoncino i potem tuńczyka i pomidory pocięte w kostkę...
poddusiłem i wyszło coś takiego...:))


i muszę przyznać, że zestawienie smakowe było bardzo interesujące...kulki ryżowe, były pomieszane więc nigdy nie wiedziałem jedząc jaki smak mnie czeka... ;))
 a w ramach wolnych mocy produkcyjnych zerwałem w moim rowie kilka liści szałwi, obtoczyłem w jajku pozostałym od pulpetów i usmażyłem...


na okres obżarstwa świątecznego będzie jak znalazł...;))

poniedziałek, 8 listopada 2010

Pasta al tonno

Chyba najprostszy i najszybszy w wykonaniu przepis jaki znam...;))
Pozwoliłem sobie wprawdzie na kilka odstępstw od oryginału, ale w kuchni należy pozwolić sobie na odrobinę luzu i kreatywności...;))
Posiekany czosnek i cebulę na oliwę, od baby oczywiście, i ładnie zeszklić powinienem...
potem dodać do tego zeszklonego tuńczyka , pomidory lub pochodne, pieprz, sól i wymieszać z makaronem...;))
ja pozwoliłem sobie na zmianę lekką, bo chciałem zachować cebulę w stanie jak najbardziej zbliżonym do surowego...

Obrazek

znaczy wrzuciłem ją razem z tuńczykiem...

Obrazek