najpierw zobaczyłem na forum kulinarnym..podpytałem... potem na jednym z blogów...
znowu podpytałem... przyznaję już robiąc farsz do bakłażanów miałem na myśli piadinę... ślinka mi ciekła...i w końcu zrobiłem...;))
asekuracyjnie użyłem tylko:
1/3 kg mąki
chlust oliwy od baby
szczyptę soli
szklankę wody
i nieco proszku do pieczenia...
wymieszałem to wszystko dokładnie...wymiętoliłem...wygniotłem i włożyłem tak jak kazali na 30 minut do lodówki...
i sobie przypomniałem, że w związku z tym, że nie posiadam żony, nie posiadam również wałka...bo przecież po co..??? ;>
ale nie poddałem się...wymyśliłem sobie, że przecież mogę użyć butelkę...:)
w moim domu nie ma ani jednej normalnej okrągłej butelki :(
zrobiłem...używając techniki podejrzanej w pizzerii i...wyszła...
powiedzmy piadina...;)))
jednak ciasto trzeba dobrze rozwałkować i dobrać jego ilość do rozmiarów patelni, bo wyjdzie mini powiedzmy piadina..;PP

