biednemu to zawsze wiatr w oczy..i 45 C i pod górkę..:(
znaczy wczoraj sobie cukinię i bakłażana grillowałem, bo zaposiadłem
super balsamico..jako, że moja pojemność, aczkolwiek duża jest
limitowana zostało mi co nie co..;)
znaczy wymyśliłem sobie że rzucę na grilla kawałek cycka, usmażę
ziemniaki i obiad jest, ale w tym kraju przecież o godzinie 13.05 to
wszystko zamknięte jest..
więc przypomniałem sobie, że przecież puszkę tuńczyka mam więc z głodu nie umrę..
wrzuciłem na oliwę cebulę..znalazłem w lodówce..potem te grilowane
cukinie i bakłażany..tuńczyka..potem wrzuciłem pomidory..a potem sobie
pomyślałem, że cukinia i tuńczyk to lubią bianco..no to się
podzieliłem..i sypnąłem pietruszki..bakłażan lubi pecorino, ale tuńczyk
woli cacioricottę, więc go zadowoliłem..;)