jak go zobaczyłem to mi ślinka pociekła...;))
przytachałem do domu i...
Karczochy alla Romana
zostawiamy około 5 cm ogonka
to co twarde odcinamy i około 1.3 wysokości główki karczocha
łyżeczką usuwamy środek karczocha...
pogiąłem łyżeczkę...:(
za karę go w wodzie z octem podtopiłem...;))
i żeby nie zczerniał przez przypadek..może być woda z cytryną..nawet lepiej...;))
czosnek ,natka pietruszki, oliwa od baby, bułka tarta i szczypta soli...powinna być jeszcze mięta, ale nie lubię...;))
znaczy coby tę dziurę zatkać...
i na oliwę...
a po 2 minutach się rozmyśliłem, namyśliłem i chlupnąłem wody...tak do połowy...
po 20 minutach zmiękł...i prosił o wyjęcie...
a do tego białe i grzanki...;))
chociaż może to być super contorno do mięs wszelakich... w przepisie oryginalnym co prawda nie każą pieprzyć, ale połowę zjadłem bez, a połowę posypałem pieprzem i wcale mu to nie zaszkodziło...:))
Puglia...królestwo wina i oliwy...kuchnia włoska w pełnym tego słowa znaczeniu... Kilka słów na temat regionu, kuchni...bazy turystycznej... kilka porad gdzie warto zajrzeć, i które miejsca omijać szerokim łukiem...:)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą karczochy alla romana. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą karczochy alla romana. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 29 listopada 2010
Subskrybuj:
Posty (Atom)











