nic tak dobrze nie robi na wk..wa jak gotowanie...;)
znaczy wyprułem z tego ... bakłażana jednego bebechy...
podsmażyłem na wolnym ogniu na zesmaczonej czosnkiem
oliwie...wymiąchałem z bułką tartą, pecorino, czosnkiem, natką
pietruszki i sosem pomidorowym...
i pieprzu mu dałem i soli...
nadziałem
i do pieca..
30min/180C..;>
a teraz sobie mielonych ukręcę...;>
Puglia...królestwo wina i oliwy...kuchnia włoska w pełnym tego słowa znaczeniu... Kilka słów na temat regionu, kuchni...bazy turystycznej... kilka porad gdzie warto zajrzeć, i które miejsca omijać szerokim łukiem...:)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bakłażan faszerowany. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bakłażan faszerowany. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 10 grudnia 2012
piątek, 21 września 2012
niby melanzane ripiene alla pugliese..prawie znaczy...;)
miałem sobie wczoraj zrobić, ale czasu mi zabrakło..
znaczy bakłażan faszerowany tak jakby pugliese..;)
tak jakby, bo w oryginalnym przepisie nie ma cebuli i zapieka się połówki bakłażanów, a ja poszedłem na całość..;)
zeszkliłem drobno posiekaną cebulę na oliwie i sru to co wydziergałem z bakłażana..też drobno posiekane...
i doszedłem do wniosku, że człowiek tyle bezsensownych rzeczy robi, żeby dobrze zjeść...
no bo po kiego się męczyć i drążyć, żeby za chwilę napchać z powrotem...??;)
jak wystygło to dałem mu jajko, pecorino, czosnek, natkę,bułkę tartą, posiekane kapary , pieprz i sól..
nadziałem i posklejałem tak jak było na początku...
podlałem pomidorowo-bazyliowym sosem i do piekarnika..;>
a jako, że czeka się długo, coby nie umrzeć z głodu przygotowałem sobie mlecz w pomidorach z balsamico..;)
i tak doczekałem zasłużonego posiłku..:D
znaczy bakłażan faszerowany tak jakby pugliese..;)
tak jakby, bo w oryginalnym przepisie nie ma cebuli i zapieka się połówki bakłażanów, a ja poszedłem na całość..;)
zeszkliłem drobno posiekaną cebulę na oliwie i sru to co wydziergałem z bakłażana..też drobno posiekane...
i doszedłem do wniosku, że człowiek tyle bezsensownych rzeczy robi, żeby dobrze zjeść...
no bo po kiego się męczyć i drążyć, żeby za chwilę napchać z powrotem...??;)
jak wystygło to dałem mu jajko, pecorino, czosnek, natkę,bułkę tartą, posiekane kapary , pieprz i sól..
nadziałem i posklejałem tak jak było na początku...
podlałem pomidorowo-bazyliowym sosem i do piekarnika..;>
a jako, że czeka się długo, coby nie umrzeć z głodu przygotowałem sobie mlecz w pomidorach z balsamico..;)
i tak doczekałem zasłużonego posiłku..:D
środa, 24 listopada 2010
bakłażan faszerowany 2...;))
Było już w nieco uboższej, jeśli chodzi o farsz, wersji , miało być z mięsem (było, ale zjadłem zanim zdążyłem zrobić zdjęcia) jest natomiast z ryżem i warzywami...;))
Początek standardowo, czyli wydrążyłem bakłażana, pociąłem to ze środka w kostkę i wymieszałem razem z pociętą papryką żółtą i czerwoną oraz łodygą selera naciowego. Wstawiłem w garnku ryż, a na patelni zeszkliłem nieco posiekany czosnek i cebulę i wrzuciłem resztę posiekanych warzyw.
Popieprzyłem obficie, szczypta soli i zioła prowansalskie... potrzymałem na ogniu pod przykryciem nie doprowadzając jednak do zbytniego rozgotowania warzyw...
następnie poukładałem je dość ciasno w rondlu posypując z wierzchu startym pecorino i szczyptą pieprzu i ozdabiając liściem pietruszki...;))
Początek standardowo, czyli wydrążyłem bakłażana, pociąłem to ze środka w kostkę i wymieszałem razem z pociętą papryką żółtą i czerwoną oraz łodygą selera naciowego. Wstawiłem w garnku ryż, a na patelni zeszkliłem nieco posiekany czosnek i cebulę i wrzuciłem resztę posiekanych warzyw.
Popieprzyłem obficie, szczypta soli i zioła prowansalskie... potrzymałem na ogniu pod przykryciem nie doprowadzając jednak do zbytniego rozgotowania warzyw...
Wymieszałem warzywa z ryżem dodając posiekanej natki pietruszki i zostawiłem do wystudzenia...;))
Po przestygnięciu dodałem startego pecorino, wymieszałem i powkładałem do wydrążonych bakłażanów, ukrywając pod farszem w co drugim kawałeczek peperoncino...a w co drugim kapara...;))następnie poukładałem je dość ciasno w rondlu posypując z wierzchu startym pecorino i szczyptą pieprzu i ozdabiając liściem pietruszki...;))
Jak zwykle kilka wniosków z "toku produkcji".. celowo nie dodałem do farszu mięsa,jajka, bułki tartej i zostawiłem warzywom nieco jędrności...będzie mi on potrzebny do potrawy, którą mam zamiar przygotować w najbliższym czasie...:))
piątek, 10 września 2010
hmm...;))
tak bez tytułu, bo nie wiem, jak to ładnie powiedzieć...a w każdym razie tak, żeby było w miarę kulturalnie...;)
Z powodu "bez powodu" jakoś tak mi dzisiaj od samego rana ciśnienie rosło...
więc w ramach relaksu zrobiłem jakiś zakup i oddałem się relaksowi ...
Znaczy ten stres zacząłem rozładowywać...
więc tak...;)
na pierwsze pierwsze była pasta fagioli...bez zdjęcia, bo byłem głodny...
na drugie
i sałata...
w ramach terapii :
posiekałem cebulę i czosnek i wypatroszyłem bakłażana
wrzuciłem to wszystko na wrzącą oliwę...od baby oczywiście...popieprzyłem i dodałem peperoncino...
jak już miało dość wywaliłem z patelni, odsączając nieco oliwę i dodałem bułki tartej i starłem pecorino...dodałem też przetartych pomidorów...
potem wcisnąłem to wszystko z powrotem do środka...wrzuciłem do gara i zapaćkałem resztą przetartych pomidorów...no i oliwa i na ogień...
i trochę mi lepiej...;))
Z powodu "bez powodu" jakoś tak mi dzisiaj od samego rana ciśnienie rosło...
więc w ramach relaksu zrobiłem jakiś zakup i oddałem się relaksowi ...
Znaczy ten stres zacząłem rozładowywać...
więc tak...;)
na pierwsze pierwsze była pasta fagioli...bez zdjęcia, bo byłem głodny...
na drugie
i sałata...
w ramach terapii :
posiekałem cebulę i czosnek i wypatroszyłem bakłażana
wrzuciłem to wszystko na wrzącą oliwę...od baby oczywiście...popieprzyłem i dodałem peperoncino...
jak już miało dość wywaliłem z patelni, odsączając nieco oliwę i dodałem bułki tartej i starłem pecorino...dodałem też przetartych pomidorów...
potem wcisnąłem to wszystko z powrotem do środka...wrzuciłem do gara i zapaćkałem resztą przetartych pomidorów...no i oliwa i na ogień...
i trochę mi lepiej...;))
Subskrybuj:
Posty (Atom)








