sobie na lenia poszedłem, ale głodny jak pies bury byłem...
a jakoś tak mnie naszło, bo sobie włoską tradycję nakazującą spożywanie dania w Nowy Rok we właściwym czasie odpuściłem...;)
sobie selera posiekałem i rzuciłem na oliwę od baby i masło..
na to walnąłem soczewicę, poddusiłem, popieprzyłem, posoliłem
i tradycji stało się zadość...;))

