Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zrazy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zrazy. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 9 marca 2014

osiołkowi w żłoby dano...znaczy zrazy końskie zawijane...;)

podczas ostatniego pobytu w Polsce jadłem zrazy wołowe... notabene smaczne bardzo... ale bez klusek to jakiś taki niekompletny się czułem...:D
znaczy postanowiłem się skompletować...;)
Marzenie takie miałem ...znaczy też chodziły za mną zrazy z koniny... i postanowiłem zrealizować...
niby miałem te z koniny zrobić alla pugliese, czyli po tubylczemu , ale wtedy niedosyt znów czułbym..:(
znaczy postanowiłem przepisy połączyć... i zrobić po mojemu...:D
posiekałem cebulę , czosnek i natkę pietruszki i wymiąchałem z pecorino sardo... tubylcy zwykłe zalecają, ale to akurat było najbardziej śmierdzące i pikantne...;)
inni tubylcy z kolei wkładaja tylko kawałek caciocavallo, więc , żeby im przykro nie było też włożyłem...
i ogórka, żeby mnie przykro nie było...;)
posmarowałem koninę musztardą, posoliłem popieprzyłem i maznąłem tytułem bonusu ricottą forte... znaczy taką bronią chemiczna naturalnego..konkretnie owczego pochodzenia wynalezioną przez tubylców setki lat temu...:D
posypałem to wszystko wspomnianą mieszanką, zawinąłem i zawiązałem..
i do gara ...
co prawda tubylcy dodają do sosu passatę pomidorową, ale jakoś tak mi kompozycję psuła więc tylko z lekka zabieliłem śmietaną..;)
do tego oczywiście kluski... 40 sobie z rozpędu zrobiłem, ale niewielkie...;)
i gruszki z octu od niedoszłej teściowej... znaczy wyłudziłem... teraz jeszcze przepis muszę wyłudzić, bo dobre...:D
i tylko z jednego powodu jest mi przykro...
że te talerze do pizzy takie małe są..;>

Obrazek

Obrazek

czwartek, 17 lutego 2011

wyłudzone przepisy odsłona 5...;))

nie było mnie chwilkę, bo zajęty byłem wyłudzactwem...;))
fakt, że wyłudziłem więcej, ale się wstydziłem zdjęcia robić...
teraz się już nie wstydzę...;P
znaczy zaaklimatyzowałem się...;))
no więc se wyłudziłem pasta fagioli i przyznam szczerze , że pierwszy raz spotkałem się tutaj z tym daniem z użyciem tego właśnie typu makaronu...
mama mojego kolegi, której należy oddać pokłon za wyśmienitą i prostą kuchnię, posiada niezwykły dar minimalizowania składników w celu uzyskania jak najlepszego smaku potrawy...:)

Obrazek

a na drugie zraz "koniowy" zawijany...w środek sera i szynki nawkładali...;)
i bakłażan duszony w zrazowym sosie...z pomidorami oczywiście...;PP

Obrazek

i cykoria i zanguni (to takie cóś ostopodobne) gotowane i polane strużką oliwy..;))

Obrazek

sobota, 18 września 2010

Wyłudzone przepisy... cz.3

W stałym cyklu poznawania kuchni Puglii od korzeni... Moi przyjaciele najwyraźniej doszli do wniosku, że jestem stanowczo za chudy...;pp

na pierwsze...???
były penne w sosie pomidorowym i zraz zawijany z konia...znaczy koniny...

Obrazek



W tej wersji sos wykonano na bazie zrazów... i muszę przyznać, że był bardzo smaczny...:)

na drugie

Obrazek

porządny kawał wołowy z grilla i lampascioni...znaczy cebulki szafirka...znaczy pod ochroną gatunkową w Polsce... ;))


do tego morze wina , bo gospodarz twierdzi, że wino daje energię i należy je pić, a że ma lat 85 , a starszych należy słuchać to się dostosowałem...
do przegryzki seler naciowy w formie naturalnej i orzechy włoskie...i wino...;PP