Sam jestem prawie z siebie dumny za tytuł tego posta...;))
Od kilku dni nosiłem się z zamiarem spróbowania krewetek z ananasem, ponieważ pochodną i produktem ubocznym miał być wywar z krewetek, a raczej ich kadłubków, wymyśliłem sobie, że zrobię następnego dnia risotto z krewetkami i cukinią...:))
Wczoraj, przygotowując krewetki, podzieliłem je na dwie porcje...do ananasa i do risotto, ale w momencie obierania ich...powolutku... po jednej... odejmowałem od porcji przeznaczonej do risotto i dodawałem do drugiej...
W końcu wymyśliłem sobie, że przecież dzisiaj mogę kupić, ale ze względu na oberwanie chmury dotarłem tylko do warzywniaka...:(
Powinienem dodać jeszcze, że to wszystko wina tej koleżanki, która mi tego ananasa zachwalała, ale powiem prawdę...jestem ogromnym łasuchem i przepadam za krewetkami...;))
Na oliwie od baby zeszkliłem nieco posiekany czosnek, dorzuciłem pokrojoną w plasterki cukinię i szalotkę , a następnie ryż i mieszałem przez kilka minut...
następnie chlupnąłem odrobinę białego wina (tak, żeby zostało jeszcze do obiadu) i po jego redukcji podlałem wywarem z krewetek...
reszta tak jak przy każdym risotto...podlewanie, mieszanie, podlewanie, mieszanie... w międzyczasie dodałem posiekaną natkę pietruszki...
Wywar z krewetek, był już odpowiedni doprawiony, ale sypnąłem jeszcze słuszną dawkę pieprzu...;))
Ja risotto robię nieco , ale nieco tylko bardziej suche niż nakazują to reguły sztuki... po prostu takie lubię...:))
Puglia...królestwo wina i oliwy...kuchnia włoska w pełnym tego słowa znaczeniu... Kilka słów na temat regionu, kuchni...bazy turystycznej... kilka porad gdzie warto zajrzeć, i które miejsca omijać szerokim łukiem...:)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą risotto z cukinią. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą risotto z cukinią. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 22 listopada 2010
Subskrybuj:
Posty (Atom)
