Pokazywanie postów oznaczonych etykietą flaki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą flaki. Pokaż wszystkie posty

sobota, 2 lutego 2013

Flaczki..po włosku..;)

znaczy to było tak...
najpierw umyłem je w zimnej wodzie...
długo...
potem sparzyłem... w sensie potrzymałem kilka minut we wrzątku..wyjąłem..

Obrazek

przepłukałem zimną wodą i czyściłem..
najpierw nożem...
Obrazek

potem raz jeszcze do wrzątku...tym razem na nieco dłużej i znów czyszczenie...
tym razem cytryną i solą..
Obrazek

Obrazek

potem dwukrotne obgotowanie...po opłukaniu oczywiście..
znaczy zastanawiałem się nad trzecim, ale po dokonaniu oględzin i obwąchaniu doszedłem do wniosku, że nie jest to konieczne..;)
 w dalszej obróbce oparłem się na lokalnym przepisie znaczy z Puglii i sycylijskim z Palermo...
oczywiście z modyfikacjami i akcentem polskim...:DDD
przygotowałem sobie selera, cebulę, czosnek, marchew i liść laurowy i pieprz wg powyższych przepisów

Obrazek

i rzuciłem to na oliwę... na końcu dodając pokrojone flaki i od siebie ziele angielskie, majeranek i imbir... (ukłon w stronę Radka)
Obrazek

podsmażyłem to mieszając, żeby się nie zjarało i chlusnąłem rosso, a jak się zredukowało dodałem passatę pomidorową...:)
i w tym momencie przewaliłem to z patelni do gara, dodając wody...
Obrazek

zagotowałem, przykryłem i na minimalnym ogniu właśnie dochodzi...
wg oryginalnego przepisu zalecają postawić w pobliżu pieca..tak, żeby sobie lekko pyrkotało w kamionkowym naczyniu..ale nie mam..ani naczynia, ani pieca..:D
w połowie gotowania dodaje się ziemniaki.ale trzeba tak kombinować, żeby ich nie rozgotować..:)
 w końcowym akcie...
bo jak to mówią końcówka najważniejsza natka pietruszki i pecorino, bądź parmezan..znaczy nie wrzuciłem do gara sera, a tylko na talerz..:)

Obrazek

Obrazek

Obrazek

niby to końskie flaki, ale podejrzewam, że wołowe byłyby równie smaczne..;)

czwartek, 5 kwietnia 2012

trippa di cavallo..znaczy flaczki..;))

na kolacji byłem..znaczy utwierdziłem się w przekonaniu, że Włosi to takie same ludzie jak my..znaczy pan profesor bardzo dobry bimber pędzi..;)

główny składnik należy umyć i pociąć...
gotować 3-4 godziny z dodatkiem liścia laurowego...
potem walnąć tym składnikiem na przesmażoną na oliwie z czosnkiem mieszankę drobno pokrojonej marchwi, selera, cebuli i natki..
srujnąć ociupinkę bianco..dodać passaty lub jeszcze lepiej pomidory...podlać wodą i gotować, aż ten on będzie miękki...
potem można wrzucić ziemniaki i ewentualnie fasolę (nie było)..posolić, popieprzyć a jak już ziemniaki będą fertig zjeść ze smakiem..znaczy delikatnie aksamitnym smakiem..oczywiście popijając..;DD

Obrazek

Obrazek