mnie kara boska dotkła na ciele i umyśle ze szczególnym uwzględnieniem
netu wczoraj i w ramach uzyskanego tą drogą wolnego czasu porządek w
lodówce robić zacząłem...;)
najpierw znalazłem zsiadłe mleko...taki kefirek raczej nawet...
więc wymiąchałem go z jajkiem , mąką i jeszcze jakieś "pijane porzeczki"
czy cóś takiego made in Tuśka mi w ręce wpadło to też wymiąchałem,
szczypta proszku do pieczenia cukier...
i w sumie dobre...znaczy 12 zeżarłem...;)
potem znalazłem cukinię...
a na koniec znalazłem opuncję...
i śledzia znalazłem... znaczy zaimportowałem sobie...
i tak sobie pomyślałem... bo jak człowiek netu nie ma to myśleć musi...
były śledzie z bananami...???
były...
a z opuncją...??? a co to opuncja gorsza od banana..???
wymiąchałem musztardę ziarnkową z majonezem , chrzanem, balsamico, natką pietruszki, solą, pieprzem i zmiksowaną opuncją...
zalałem tym cudem pokrojonego śledzia...
i są znaczy...:D
Puglia...królestwo wina i oliwy...kuchnia włoska w pełnym tego słowa znaczeniu... Kilka słów na temat regionu, kuchni...bazy turystycznej... kilka porad gdzie warto zajrzeć, i które miejsca omijać szerokim łukiem...:)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą śledź. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą śledź. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 29 stycznia 2013
sobota, 27 października 2012
śledź niejedno ma imię..;)
poprosiłem koleżankę, żeby wybierając się do mnie przywiozła mi z Polski śledzi...
jako, że koleżanka lubi mnie bardzo przywiozła dużo..za dużo nawet...:D
Śledzie z ogórkami i cebulą...
w sumie działalność moja ograniczyła się do pokrojenia cebuli, ogórków kiszonych i popieprzenia...;)
jako, że koleżanka lubi mnie bardzo przywiozła dużo..za dużo nawet...:D
Śledzie z ogórkami i cebulą...
w sumie działalność moja ograniczyła się do pokrojenia cebuli, ogórków kiszonych i popieprzenia...;)
Śledzie w śmietanie z balsamico...
zadałem sobie trud zamacerowania śledzia z cebulą w balsamico...
zadałem sobie trud zamacerowania śledzia z cebulą w balsamico...
Imbirowe śledzie w sosie chrzanowym z rodzynkami...
znaczy tak...
śledzie odsolić poprószyć imbirem i do lodówki
rodzynki zaparzyć
ugotować jajko... na twardo znaczy...
chrzan, majonez, śmietanę, pieprz, sól, sok z cytryny i posiekaną natkę pietruszki wymiąchać..dodać posiekane jajko i rodzynki...
wymiąchać i do lodówki...
a po godzince wymiąchać to ze śledziami i do lodówki...
no i po godzinie, a najlepiej na drugi dzień można jeść.. :)
znaczy tak...
śledzie odsolić poprószyć imbirem i do lodówki
rodzynki zaparzyć
ugotować jajko... na twardo znaczy...
chrzan, majonez, śmietanę, pieprz, sól, sok z cytryny i posiekaną natkę pietruszki wymiąchać..dodać posiekane jajko i rodzynki...
wymiąchać i do lodówki...
a po godzince wymiąchać to ze śledziami i do lodówki...
no i po godzinie, a najlepiej na drugi dzień można jeść.. :)
c.d.n.
znaczy zostało mi jeszcze trochę śledzi...:D
znaczy zostało mi jeszcze trochę śledzi...:D
Subskrybuj:
Posty (Atom)





